RE: Teksty piosenek
Jeden z moich ulubionych kawałków
Autobiografia
Minęło 27 lat, od kiedy przyszedłem na świat, 71 rocznik - Kielce
Moje miasto, moja mała ojczyzna. Zajebista to jest oczywista sprawa
Mój dom to Pocieszki, a Pocieszki to zabawa
Stary, taka właśnie klima, czy lato czy zima, deszcz czy słońce
Zawsze tam było na max i bez końca
Od małego musiałem stawiać życiu czoła, podwórko, kumple - to była dla mnie szkoła.
Stary - imprezy, kanciapy, godziny policyjne, wojny osiedlowe
Niewinne dzieicństwo? - Stary zapomnij!
Niejedna osoba jeszcze raz to wspomni, jak było, kiedy osiedle się bawiło
Wspomnimy nieraz, jak to wtedy, stary, było
Od dzieciństwa miałem tylko same problemy, ciągle kłopoty ze szkołą, ojcem
Bez ściemy, stary, kumple i muza to była zajawka
Pierwsze ucieczki, kradzieże - bez Jacka i reszty nie byłoby to samo, pamiętam jak dziś
Nasze ucieczki, Częstochowa, Warszawa, Zakopane, Kraków, Limanowa
Małpa i ja - jeden wielki gigant, szukają nas starzy
Milicja nas ściga, a my kupujemy "domek-zabawkę"
Żółty z kwiatami, z firankami na dokładkę
Niełatwe czasy, stary, ale była jedna rzecz, o niej myślałem stale
Wydać kiedyś własną płytę, pojechać w trasę, zgarnąć kasę i kobiety
Mieć własne sklepy, dom i rodzinę, swoje własne studio i nie martwić się o jutro
Ref: Drugiego takiego nie ma na ziemi...Kielce
Drugiego takiego nie ma na ziemi...Kielce
Drugiego takiego nie ma na ziemi...Kielce
W końcu rok 91, nowe kilmaty, znowu uderzam przed siebie
Francja, półroczna hip-hopu szkoła
Kumple, budowla i muza dookoła mnie
Rok 92, tu się zaczyna muzyczna lawina, tworzy się klima
I powstaje PM COOL LEE pierwsza płyta
I Polska usłyszała - "LIROY wszystkich wita was". Tak to było
Potem koncerty ze "Wzgórzem" i "LIROY" uderza ponownie
Rok 95 i jak każdy wie -
"Scyzoryk, tak na mnie wołają", "Skubidu" i inne klimaty
Trasa koncertowa, flesze, nagrody, wywiady i test
- gdzie przyjaciel, a gdzie wróg się czai
Rok 95 to jak czary albo mary -
Lordz of Brooklyn - moi przyjaciele, czy jawa, czy sny?
Rok 96 - "Bafangoo" potem "L" - 97 "Skaczcie do góry"
Mamy rok 99 - moja nowa płyta, całkiem nowe nadzieje
"Bafangoo" część druga
Stary co się dzieje? SZAKA-L nadchodzi
Rok 99 - nikt mi nie przeszkodzi, nawet ty!
Smutna prawda o życiu...
Ciemna strona
I
pęknięta czaszka na plecach ślady bicia
pod wina ojcowskiego pieprzonego nadużycia
matka płacze dziecko leży we krwi
słychać sygnał karetki otwierają się drzwi
późnym popołudniem w jednej z polskich rodzin
dzieci siedzą nad książkami ojciec z pasem wokół chodzi
grymas mordercy na twarzy dwa promile we krwi
nowy krwawy pomysł w jego pustej pale się tli
upatruje jedno z dzieci woła je do siebie
poczym uderza raz tak silno jak może
dzieciak pada na podłogę krew z nosa tryska
jak fontanna on przygląda się z bliska
mówi że to za żywota lub na wszelki wypadek
uderza jeszcze raz tym razem kolanem
dzieciak pada bez ruchu matka z siostra podbiega
niestety za późno umiera następny dzieciak
ref.
taka często jest cena jaką płaci dziecko
ukrywana przez świat ciemna strona rodzicielska
II
dzień wywiadówki chłopak cały w nerwach
pamięta dobrze bicie go po nerkach prze ojca
tuż po wywiadówce gdyż ojciec uznawał tylko pas za rozmówcę
minuta za minutą ciśnienie coraz wyższe
pot zalewa oczy serce coraz mocniej bije
dzieciak nie wytrzymuje tej stresowej chwili
mocuje pasek na haku pętlę zaciska na szyi
moment bólu poczym śpiew czyjś z daleka
nie ma już cierpienia nie ma przed czym uciekać
obca chwila ukojenia spada na jego barki
z otchłani ciszy dobiega płacz jego matki
chwila zastanowienia nad sensem powrotu
do świata w którym cierpiał na każdym kroku
mimo wszystko powieki idą w górę ku matce
widzi uśmiech na jej twarzy łza spływa z oka matce
po powrocie do domu z czasem wszystko od nowa
ojciec pije jak pił dziecko batem chce wychować
kilka miesięcy później historia się powtarza
lecz tym razem chłopak nie zamierza wracać
ref.
taka często jest cena jaką płaci dziecko
ukrywana przez świat ciemna strona rodzicielska
III
następna rodzina kolejna tragedia
niby wszystko wspaniale przyjrzyj się jednak dokładniej
a przekonasz się jak wszystko gruntownie spierdolone jest
starzy maja kasę bawią się doskonale dniami i nocami
cały rok jak w karnawale córkę zbywają pieniędzmi
na każdym kroku tak jest miesiąc po miesiącu rok po roku
w pewnym momencie dziewczyna ma już tego dosyć
i już nie ma siły dłużej tego znosić
odkręca kurki sąsiad dzwoni do drzwi
kolejna ofiara dziecięcych dni
ref.
taka często jest cena jaką płaci dziecko
ukrywana przez świat ciemna strona rodzicielska
IV
historia jak wicie często lubi się powtarzać
więc kurwa mać ocknijcie się zaraz
dziecko to nie przedmiot nie pieprzona zabawka
to nie jakiś tam robot czy plastikowa lalka
ma duszę jak wy czuje i rozumie
patrzy na was i kalkuluje
więc zanim zdecydujesz się mieć swoje własne
przemyśl dokładnie czy jesteś właśnie
odpowiednią osobą na to stanowisko
przemyśl to naprawdę bo
czasem ciężka jest cena jaką płaci dziecko
za twoją głupotę twój brak rodzicielstwa
czasem ciężka jest cena jaką płaci dziecko
za twoją głupotę
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2009 10:47 AM przez blueberry.)
|